16 września z Helu wystartowały kolejne “Classic Cupy”. Na starcie stanęły trzy załogi śmiałków, którzy odważyli się użyć mapy i ołówka zamiast GPS’a oraz nie przestraszyli się liczby trzynaście, bo to właśnie ta edycja regat. Jachty na których wystartowali i ich kapitanowie to:

s/y “Chiron 2” – Mariusz Główka
s/y “Faworyt” – Maciej Hejna
s/y “Isfuglen” – Darek Krzemiński

Zaczęliśmy nietypowo bo z Helu, ale zaraz po starcie wyglądało to tak jak poniżej, prognoza nie dawała szans na wiatr i daliśmy spokój. Wieczór spędziliśmy w Morganie 🙂

Następnego dnia postanowiliśmy spróbować jeszcze raz. Meta we Władysławowie, prognoza ciut lepsza. Przez cały dzień wiatru było mało, pierwszy dopłynął Faworyt, drugi Chiron 2, a trzeci był Isfuglen.

Krótki odpoczynek i trzeci odcinek do Łeby. Prognozy są nadal słabe i możemy nie zdążyć wrócić na czas ze Szwecji. Kolejność w Łebie jak dzień wcześniej: Faworyt, Chiron 2, Isfuglen.

Odcinek ostatni czyli wracamy na Hel. Na początku jeszcze wiało, później przestało. Na lekkich wiatrach pierwszy dopłynął Faworyt. Drugi Chiron i ostatni był Isfuglen.

Brak wiatru był uciążliwy, ale po raz kolejny to startujący ludzie udowodnili, że stanowią siłę tej imprezy. Dziękujemy za udział, gratulujemy wygranej załodze Faworyta i do zobaczenia za rok 🙂