O regatach

logo postOd dziesięciu już lat pod koniec września z Gdyni wyruszają na jachtach śmiałkowie w jedyne w tej chwili w Polsce pełnomorskie regaty jachtów z zawinięciem do zagranicznych portów.

Trasa wiedzie przez Hel, Władysławowo oraz jeden do dwóch portów Danii lub Szwecji i z powrotem do Gdyni. Czasem oczywiście pogoda płata figle i regaty odbywają się na trasie krótszej i krajowej.

Dodatkowo żeglarze próbują jak to było w czasach, kiedy do wyznaczenia własnej pozycji na morzu trzeba było znać dużo więcej niż tylko gdzie włącza się GPS’a. Nie było radarów, elektronicznych logów, echosond, wiatromierz czy chart-plotterów. Wszystkie te elektroniczne pomoce są wyłączone, zostaje własna wiedza, doświadczenie oraz papierowa mapa, cyrkiel i namiernik. Regaty ze wzlędu na przyjęta ideę nigdy nie miały charakteru imprezy masowej ani czysto sportowej. We wszystkich edycjach udział wzięły fantastyczne osoby, które stworzyły niesamowity klimat. Kiedy trzeba się ścigać to się ścigają, kiedy jest czas na zabawę to się bawią, a kiedy trzeba pomóc innej załodze to pomagają. Pożyczanie więc żagli, map czy innych elementów wyposażenia jachtu nie jest więc niczym dziwnym i nadzwyczajnym.